Dowcipy o Blondynkach

Najśmieszniejsze dowcipy o blondynkach

Poniżej lista dziesięciu najlepszych dowcipów o blondynkach. Głosować na dowcipy możesz klikając znak minus lub plus przy danym dowcipie

Dodano 27 maja 2009
#48 - (163) +

Dwie blondynki jadą na rowerach.
Nagle jedna zatrzymuje rower i wypuszcza powietrze z kół.
Druga zdziwiona pyta:
- Co ty wyprawiasz ?
- Siodełko jest za wysoko i muszę je obniżyć.
Druga nagle wykręca swoje siodełko, kierownicę i zamienia je miejscami.
- A ty co wyprawiasz - pyta pierwsza.
- ZAWRACAM. Nie będę jeździła z idiotką!

Dodano 2 sierpnia 2009
#61 - (60) +

Blondynce dzwoni telefon w torebce.
Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam...

Dodano 22 czerwca 2010
#67 - (23) +

Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Boli mnie gdy dotykam się palcem o tu (pokazując udo), oraz tu (pokazując ramię), a także tutaj (pokazując policzek). Lekarz diagnozuje: - Ma pani złamany palec.

Dodano 9 maja 2009
#25 - (18) +

Jadący pociągiem mężczyzna, chce nawiązać kontakt z jadącą w tym samym przedziale blondynką i pyta:
- Jakie jest pani hobby?
- Co to jest hobby? - pyta blondynka.
- To jest to, co pani lubi najbardziej - odpowiada mężczyzna.
- A... no to kapuśniaczek.

Dodano 24 czerwca 2009
#59 - (16) +

Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta:
- Skąd to masz?
Świnia odpowiada:
- Wygrałam na loterii.

Dodano 29 stycznia 2010
#65 - (15) +

Dwie blondynki rozmawiają ze sobą i jedna się chwali
- pomalowałam sobie paznokcie korektorem
a druga na to:
- fajnie a na jaki kolor ?

Dodano 23 kwietnia 2009
#3 - (14) +

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy już weszła sklepowa mówi:
- Co pani tak długo otwierała te drzwi, przecież jest napis: ciągnąć.
Na to blondynka:
- Tak, ale nie pisze, w którą stronę ciągnąć.

Dodano 7 maja 2009
#24 - (12) +

Blondynka poszła na targ, by zakupić parę rzeczy do jedzenia. Po rozejrzeniu się podchodzi do sprzedawcy i pyta:
- A co to takie zielone i okrągłe?
- Melony -odpowiada sprzedawca.
- A to poproszę pięć, osobno zapakować.
Po chwili blondynka znowu pyta:
- A co to takie, to okrągłe i czerwone?
- Jabłka.
- To poproszę osiem, osobno zapakować.
- Aaaa..., a to co?-pyta blondynka
- Mak, ale nie jest na sprzedaż.

Dodano 11 maja 2009
#27 - (12) +

Blondynka zamówiła pizzę. Sprzedawca pyta się, czy pokroić na sześć czy na dwanaście kawałów.
Ona opowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja nie zjem.

Dodano 25 kwietnia 2009
#10 - (11) +

- Jak zająć blondynkę na cały dzień?
- Zaprowadzić ją do okrągłego pokoju i powiedzieć żeby usiadła w kącie.

Dodaj stronę do ulubionych lub subskrybuj kanał RSS, abyś nie zapomniał(a) tu wrócić po nowe dowcipy.

Kawały o blondynkach, dowcipy o blondynce. Strona główna | Najśmieszniejsze | O stronie